Korach powstaje przeciwko Mojżeszowi
Korach i 250 przywódców twierdzą, że całe zgromadzenie jest święte, więc nikogo nie trzeba przybliżać w ich imieniu. Mojżesz pozwala rozstrzygnąć to kadzielnicom. Ziemia rozstępuje się pod Datanem i Abiramem, ogień pochłania 250 mężów, a na to roszczenie odpowiada sam nasz Ojciec.
16 1Korach, syn Jishara, syna Kehata, syna Lewiego, zebrał ludzi wraz z Datanem i Abiramem, synami Eliaba, oraz Onem, synem Peleta, synami Rubena. 2Stanęli przed Mojżeszem wraz z dwustu pięćdziesięcioma przywódcami zboru izraelskiego — powołanymi na zgromadzenie, mężami znakomitymi. 3Zebrali się przeciwko Mojżeszowi i Aaronowi i powiedzieli: „Za daleko się posunęliście! Cały zbór jest święty, wszyscy, a nasz Ojciec jest pośród nich. Dlaczego wynosicie się ponad zgromadzenie naszego Ojca?”
4Gdy Mojżesz to usłyszał, padł na twarz. 5I powiedział do Koracha i całej jego gromady: „Rano nasz Ojciec pokaże, kto jest jego i kto jest święty, i przybliży go do siebie. Kogo wybierze, tego przybliży do siebie.” 6„Uczyńcie tak: weźcie kadzielnice, ty, Korachu, i cała twoja gromada.” 7„Jutro włóżcie w nie ogień i połóżcie na nie kadzidło przed naszym Ojcem. Mąż, którego nasz Ojciec wybierze, będzie tym świętym. Za daleko się posunęliście, synowie Lewiego!”
8Mojżesz powiedział jeszcze do Koracha: „Słuchajcie teraz, synowie Lewiego: 9Czy to wam nie wystarcza, że Ojciec Izraela oddzielił was od reszty zboru Izraela, aby przybliżyć was do siebie, abyście pełnili służbę przy przybytku naszego Ojca i stali przed zborem, by mu służyć? 10Przybliżył cię — ciebie i wszystkich twoich braci, synów Lewiego — a wy pragniecie jeszcze i kapłaństwa? 11Ty i cała twoja gromada zebraliście się przeciwko naszemu Ojcu. A Aaron — kim on jest, że szemrzecie przeciwko niemu?”
12Mojżesz posłał po Datana i Abirama, synów Eliaba. Lecz oni powiedzieli: „Nie przyjdziemy! 13Czy nie dość, że wyprowadziłeś nas z ziemi opływającej w mleko i miód, aby nas zabić na pustyni, że chcesz jeszcze panować nad nami? 14W dodatku nie wprowadziłeś nas do ziemi opływającej w mleko i miód ani nie dałeś nam w dziedzictwo pól i winnic. Czy chcesz tym ludziom wyłupić oczy? Nie przyjdziemy!”
15Mojżesz bardzo się rozgniewał i powiedział do naszego Ojca: „Nie zważaj na ich ofiarę. Nie wziąłem od nich ani jednego osła ani nie skrzywdziłem żadnego z nich.”
16Mojżesz powiedział do Koracha: „Ty i cała twoja gromada stawcie się jutro przed naszym Ojcem — ty, oni i Aaron. 17Niech każdy weźmie swoją kadzielnicę, położy na nią kadzidło i przyniesie ją przed naszego Ojca — dwieście pięćdziesiąt kadzielnic — ty i Aaron, każdy ze swoją kadzielnicą.”
18Każdy wziął więc swoją kadzielnicę, włożył w nią ogień i położył na nią kadzidło, i stanęli z Mojżeszem i Aaronem u wejścia do Namiotu Zgromadzenia. 19Korach zgromadził przeciwko nim cały zbór u wejścia do Namiotu Zgromadzenia. Wtedy chwała naszego Ojca ukazała się całemu zborowi.
20A nasz Ojciec przemówił do Mojżesza i Aarona:
21„Odłączcie się od tego zboru, abym mógł ich pochłonąć w jednej chwili.”
22Lecz Mojżesz i Aaron padli na twarze i zawołali: „O Ojcze nasz, Ojcze duchów wszelkiego ciała — czy gdy jeden człowiek zgrzeszy, będziesz się gniewał na cały zbór?” 23Wtedy nasz Ojciec powiedział do Mojżesza:
24„Powiedz do zboru: Odstąpcie od mieszkań Koracha, Datana i Abirama.”
25Mojżesz wstał więc i poszedł do Datana i Abirama, a starsi Izraela poszli za nim. 26I powiedział do zboru: „Odejdźcie od namiotów tych niegodziwych ludzi i nie dotykajcie niczego, co do nich należy, abyście nie zginęli z powodu wszystkich ich grzechów.”
27Odstąpili więc zewsząd od namiotów Koracha, Datana i Abirama, a Datan i Abiram wyszli i stanęli u wejść do swoich namiotów ze swoimi żonami, synami i małymi dziećmi.
28Mojżesz powiedział: „Po tym poznacie, że to nasz Ojciec posłał mnie, abym uczynił wszystkie te rzeczy, i że nie czyniłem nic z własnego pomysłu: 29Jeśli ci ludzie umrą zwyczajną śmiercią i spotka ich los wszystkich ludzi, to nie nasz Ojciec mnie posłał. 30Lecz jeśli nasz Ojciec uczyni coś nowego i ziemia otworzy swoją paszczę, i pochłonie ich wraz ze wszystkim, co do nich należy, i żywcem zstąpią do grobu, to poznacie, że ci ludzie wzgardzili naszym Ojcem.”
31A gdy tylko skończył mówić to wszystko, rozstąpiła się pod nimi ziemia, 32i ziemia otworzyła swoją paszczę, i pochłonęła ich oraz ich domowników, wszystkich ludzi Koracha i cały ich dobytek. 33Oni i wszyscy, którzy do nich należeli, żywcem zstąpili do grobu, a ziemia zamknęła się nad nimi i zginęli spośród zgromadzenia. 34A cały Izrael, który był wokół nich, uciekł na ich krzyk, bo mówili: „Oby i nas ziemia nie pochłonęła!” 35I wyszedł ogień od naszego Ojca, i pochłonął tych dwustu pięćdziesięciu mężów, którzy ofiarowali kadzidło.