Rodzina, która nie chce się smucić
Pewien mężczyzna współżyje z żoną swego ojca, a kościół jest dumny ze swojej tolerancji. Paweł mówi, że powinni byli się smucić, i każe wydać go szatanowi, aby jego duch został zbawiony. Stary kwas musi zniknąć. Osądzanie swoich należy do nich, a tych z zewnątrz osądza nasz Ojciec.
5 1Rzeczywiście słyszy się o nierządzie wśród was — i to takim, jakiego nie spotyka się nawet wśród tych, którzy nie znają Ojca: oto ktoś ma żonę swojego ojca. 2A wy jesteście nadęci pychą! Czyż nie powinniście byli raczej się zasmucić, aby ten, kto się tego dopuścił, został usunięty spośród was? 3Bo choć nieobecny ciałem, lecz obecny duchem, już osądziłem tego, kto się tego dopuścił, tak jak gdybym był obecny. 4Gdy zgromadzicie się w imię naszego Pana Jezusa, a mój duch będzie obecny, z mocą naszego Pana Jezusa, 5wydajcie tego człowieka szatanowi na zatracenie ciała, aby jego duch był zbawiony w dniu naszego Pana Jezusa.
6Nie jest dobra wasza chluba. Czy nie wiecie, że odrobina zakwasu przenika całe ciasto? 7Usuńcie stary zakwas, abyście byli nowym ciastem — jako że jesteście bez zakwasu. Bo Chrystus, nasz baranek paschalny, został złożony w ofierze. 8Obchodźmy więc święto nie ze starym zakwasem, zakwasem złości i zła, lecz z przaśnym chlebem szczerości i prawdy.
9Napisałem wam w swoim liście, abyście nie przestawali z rozpustnikami. 10Nie chodziło mi wcale o rozpustników tego świata ani o chciwców i oszustów, ani o bałwochwalców — bo wtedy musielibyście opuścić ten świat. 11Lecz teraz piszę wam, abyście nie przestawali z nikim, kto nazywa siebie bratem lub siostrą, a jest rozpustnikiem albo chciwcem, albo bałwochwalcą, albo oszczercą, albo pijakiem, albo oszustem. Z takim człowiekiem nawet nie jadajcie. 12Po co mam sądzić tych, którzy są poza kościołem? Czyż nie wy macie sądzić tych, którzy są wewnątrz? 13Tych z zewnątrz sądzi nasz Ojciec. „Usuńcie złego spośród siebie.”