Ojciec rozprawia się z bałwochwalczymi sercami
Starsi przychodzą zasięgnąć jego rady, nosząc bożki w sercach, a nasz Ojciec mówi, że odpowie im według tych bożków. Nawet Noe, Daniel i Hiob, stojąc w winnej ziemi, ocaliliby tylko siebie. Nikt nie zostaje uratowany sprawiedliwością kogoś innego.
14 1Potem przyszli do mnie niektórzy ze starszych Izraela i usiedli przede mną. 2I doszło mnie słowo naszego Ojca:
3Synu człowieczy, ci ludzie wzięli sobie do serc swoje bałwany i postawili wprost przed sobą kamień obrazy swojej winy. Czy mam im w ogóle pozwolić, aby się mnie radzili? 4Dlatego przemów do nich i powiedz im: Tak mówi Wszechmocny Ojciec: Gdy ktokolwiek z domu Izraela weźmie sobie do serca swoje bałwany i postawi przed sobą kamień obrazy swojej winy, a potem przyjdzie do proroka, ja, twój Ojciec, sam mu odpowiem stosownie do mnóstwa jego bałwanów, 5abym pochwycił serca domu Izraela, którzy wszyscy odwrócili się ode mnie przez swoje bałwany.
6Dlatego powiedz domowi Izraela: Tak mówi Wszechmocny Ojciec: „Nawróćcie się! Odwróćcie się od swoich bałwanów i odwróćcie swoje twarze od wszystkich swoich obrzydliwości. 7Gdy ktokolwiek z Izraelitów albo z cudzoziemców mieszkających w Izraelu odłączy się ode mnie, weźmie sobie do serca bałwany, postawi przed sobą kamień obrazy swojej winy, a potem przyjdzie do proroka, aby się mnie radzić, ja, twój Ojciec, sam mu odpowiem. 8Zwrócę swoje oblicze przeciwko temu człowiekowi i uczynię go znakiem i przysłowiem; wytnę go spośród mojego ludu. Wtedy poznacie, że ja jestem waszym Ojcem.
9A jeśli prorok da się zwieść, by wypowiedzieć słowo, to ja, twój Ojciec, zwiodłem tego proroka; wyciągnę swoją rękę przeciwko niemu i wytracę go spośród mojego ludu izraelskiego. 10Poniosą swoją winę — wina pytającego będzie równa winie proroka, 11aby dom Izraela już więcej nie błądził z dala ode mnie ani nie kalał się wszystkimi swoimi występkami. Będą moimi dziećmi, a ja będę ich Ojcem — mówi Wszechmocny Ojciec.”
Cztery straszliwe sądy naszego Ojca
12I doszło mnie słowo naszego Ojca:
13Synu człowieczy, jeśli jakaś ziemia zgrzeszy przeciwko mnie przez niewierność, wyciągnę swoją rękę przeciwko niej, aby odciąć jej zapas chleba, ześlę na nią głód i wytnę z niej ludzi i zwierzęta, 14to choćby byli w niej ci trzej mężowie — Noe, Daniel i Job — oni uratowaliby tylko samych siebie przez swoją sprawiedliwość — mówi Wszechmocny Ojciec.
15Albo jeśli ześlę na tę ziemię dzikie zwierzęta i pozbawią ją ludności, a stanie się pustkowiem, przez które nikt nie przechodzi z powodu zwierząt, 16jakom żyw — mówi Wszechmocny Ojciec — choćby ci trzej mężowie byli w niej, nie zdołaliby ocalić ani synów, ani córek. Tylko oni sami byliby ocaleni, a ziemia stałaby się pustkowiem.
17Albo jeśli sprowadzę miecz na tę ziemię i powiem: „Niech miecz przejdzie przez ziemię”, wycinając z niej ludzi i zwierzęta, 18jakom żyw — mówi Wszechmocny Ojciec — choćby ci trzej mężowie byli w niej, nie zdołaliby ocalić ani synów, ani córek; tylko oni sami byliby ocaleni.
19Albo jeśli ześlę zarazę na tę ziemię i wyleję na nią swój gniew przez krew, aby wyciąć z niej ludzi i zwierzęta. 20Jakom żyw — mówi Wszechmocny Ojciec — choćby byli w niej Noe, Daniel i Job, nie zdołaliby ocalić ani syna, ani córki; tylko samych siebie przez swoją sprawiedliwość.
21Tak bowiem mówi Wszechmocny Ojciec: O ileż gorzej, gdy ześlę moje cztery straszliwe sądy — miecz, głód, dzikie zwierzęta i zarazę — przeciwko Jerozolimie, aby wyciąć z niej ludzi i zwierzęta! 22A jednak pozostaną w niej ocaleni, synowie i córki, których wyprowadzą. Przyjdą do was, a gdy ujrzycie ich drogi i uczynki, pocieszycie się po nieszczęściu, które sprowadziłem na Jerozolimę — po wszystkim, co na nią sprowadziłem. 23Pocieszą was, gdy ujrzycie ich postępowanie i uczynki, i poznacie, że niczego tam nie uczyniłem bez przyczyny — mówi Wszechmocny Ojciec.