Widzenie o pustyni morskiej
Widzenie od Wszechwładnego Ojca sprawia, że prorok zwija się jak w bólach porodowych, patrząc, jak ludzie ucztują, aż podniesiony zostaje alarm. Zostaje wystawiony strażnik, a gdy nadjeżdżają jeźdźcy, woła, że upadł Babilon. Zapytany, jak mija noc, odpowiada: przychodzi poranek, ale i noc.
21 1Wyrok o pustyni morskiej. Jak wichry przetaczające się przez Negeb, tak nadciąga z pustyni, z ziemi budzącej grozę. 2Ukazano mi srogie widzenie: zdrajca zdradza, a niszczyciel niszczy. Wyrusz, Elamie! Oblegaj, Medio! Położyłem kres wszelkiemu jękowi, który wywołała. 3Dlatego ciało moje ogarnia udręka; chwyciły mnie bóle jak bóle rodzącej. Jestem zbyt zgięty wpół, by słyszeć, zbyt przerażony, by widzieć. 4Serce moje się chwieje; ogarnia mnie zgroza. Zmierzch, którego pragnąłem, zamienił się dla mnie w drżenie. 5Nakrywają stół, rozkładają dywany, jedzą, piją. Powstańcie, książęta! Naoliwcie tarcze! a a v5 Naoliwianie skórzanych tarcz utrzymywało je w giętkości i gotowości bojowej — tak zwyczajowo starożytni żołnierze przygotowywali się do walki.
6Bo tak powiedział mi Wszechwładny Ojciec: „Idź, postaw stróża; niech oznajmia, co widzi. 7Gdy ujrzy jeźdźców, konnych w parach, jeźdźców na osłach, jeźdźców na wielbłądach, niech wypatruje uważnie, bardzo uważnie.”
8Wtedy stróż zawołał: „Lew! Na wieży strażniczej, Wszechwładny Ojcze, stoję nieustannie za dnia, a na posterunku moim trwam na straży przez wszystkie noce.” 9A oto—nadjeżdżają jeźdźcy, konni w parach! I odpowiedział: „Upadł, upadł Babilon, a wszystkie rzeźbione posągi jego bogów leżą roztrzaskane na ziemi.” 10O ludu mój wymłócony, dziecię mojego klepiska, co usłyszałem od Ojca zastępów niebieskich, to wam oznajmiam.
Stróżu, co z nocy?
11Wyrok o Dumie. Ktoś woła do mnie z Seiru: „Stróżu, co z nocy? Stróżu, co z nocy?” b b v11 Duma znaczy „cisza” — trafny tytuł dla tego wyroku przeciwko Edomowi, krainie Seiru. 12Stróż mówi: „Nadchodzi poranek, a także noc. Jeśli chcecie pytać, to pytajcie; wróćcie jeszcze raz.”
Słowo o Arabii
13Wyrok o Arabii. W zaroślach Arabii spędzicie noc, wy karawany dedańskie. 14Przynieście wodę spragnionemu; wy, którzy mieszkacie w ziemi Tema, przynieście chleb uciekinierowi. 15Bo uciekli przed mieczami—przed mieczem dobytym, przed napiętym łukiem i przed ciężarem bitwy.
16Bo tak powiedział mi Wszechwładny Ojciec: „W ciągu roku, tak jak liczy go najemnik, skończy się cała chwała Kedaru. 17A pozostałych łuczników, walecznych synów Kedaru, będzie niewielu, bo przemówił nasz Ojciec.”